poniedziałek, 26 października 2009

W świecie cieni

W świecie cieni umarli nie wiedzą, że odeszli.
To samo słońce otwiera im powieki wypłukując pamięć.
W świecie cieni, umarli nie wierzą w Boga - traktują go jako jednego ze swoich,
Mając na wyciągnięcie ręki...
Tylko niektórzy, dziwnie przezorni, w odzieniu utkanym z włókien intuicji od czasu do czasu odwiedzają cmentarze.
Na cmentarzach świata cieni nagrobki kurczą się, by w końcu zniknąć zupełnie.

Zrzeszenie racjonalistów głosi, że to wina korozji i nie sposób udowodnić istnienia jakiejkolwiek preegzystencji

Tylko nieliczni otumanieni nadzieją zapalają znicze na niknących kamieniach z epitafiami potomków
Sądzą, że dzięki temu Ci będą szczęśliwsi.
Kiedy pojawia się ktoś nowy – wariat bez pamięci – niektórzy chcą go adoptować, myśląc, że to ich latorośl

Tamtejsi humaniści wytykają zabobon i spędzają na racjonalne tory
Tylko nieliczni czytają dla zabicia czasu, wersety ponoć tajemnej księgi, głoszącej apokalipsę innego świata, śmierć głodową jednej trzeciej ludzkości,
Spowodowaną brakiem modlitwy i ofiary współczesnych.

I chyba nic się nie zmieni, proroctwo zatoczy swój krąg -
W świecie cieni umarli nie wierzą w żywych...