czwartek, 18 czerwca 2009

Fatum

O świcie ostatni płomień raniony deszczem zgasł
I jeszcze tylko gdzieniegdzie dym z wolna się unosi.
Pod niebem runęło miasto, pod gruzem spoczął Priam
Król, co zwycięskiej uczcie tak śmiele przewodził.

Wino zdobiło puchary, tańczył zwycięski lud,
Serce biło w rytm pieśni chwalebnych i radosnych
Nikt nie uwierzył Twym słowom, nikt nie chciał słuchać wróżb,
Gdyż tylko w chorym umyśle narodzić się mogły.

Kasandro, nieszczęsna wieszczko, dlaczego zwabiłaś los,
Który okrutny koniec całemu miastu przyniósł.
Niech będzie przeklęta brama, przez którą przeszedł koń
I krwawy miecz achajski, co ponad Ilion wyrósł!

Po hucznej zwycięskiej uczcie Trojan zniewolił sen,
By łatwiej można było wypełnić wolę niebian.
Ty nie zmrużyłaś powiek, gdyż czując rychłą rzeź,
Wiedziałaś, że niedługo czas przyjdzie umierać.

Nagle ktoś wszczął alarm i usłyszałaś krzyk,
Który zuchwale zrodził homerowski tren.
Gdy Achajowie odeszli, żywy nie został nikt.
I ciebie sławna Kasandro pogrążył śmiertelny sen.

Kasandro, przeklęta wiedźmo, kochankiem twym był los,
Który drogim współbraciom tak krwawą śmierć zgotował.
Ale i Ciebie sięgnął jego bezwzględny cios,
Bo pragnął ci do końca wierności dochować.

Mój losie zagmatwany, niewiarę ślubuj mi
Bym władcą moich czynów i pragnień się okazał,
Bym panem swego życia odpowiedzialnym był,
Bowiem prawdziwym władcą jest ten, kto sobą włada...

5 komentarzy:

  1. Phido!
    dość rzadko coś publikujesz, ale jeśli już, to jest to naprawdę COŚ :-)

    podoba mi sie to, że sięgasz do starych tematów, wydawać by się mogło wyeksploatowanych jeszcze w starożytności. Twój wiersz jest żywym i bardzo pięknym, dowodem na to, że pewne tematy są ponadczasowe i warto po nie sięgać, twórczo eksploatować.
    lubię ,,kostium" w literaturze, dodaje szczególnego smaku i niezwykłosci.

    pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Emmo!
    Dziękuję Ci za bardzo ciepły komentarz, tym bardziej sprawia mi on radość, jako, że pochodzi z ust osoby, która tworzy tak wspaniałe i głębokie poezje, a także bywa dla mnie prawdziwą inspiracją... (ostatnio zainspirowany Twoimi "Metamorfozami", zacząłem pisać własne, ale nie byłem w stanie nadać im takiego uroku. Uważam, że antyk jest niewyczerpanym źrodlem natchnienia, z którego z pewnością warto (i można) czerpać garściami...

    Pozdrawiam serdecznie!

    Ps. Wybacz mój dotychczasowy brak obecności, ale to wina sesji...

    OdpowiedzUsuń
  3. rzadko mi się zdarza słyszeć równie miłe słowa :-)
    dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na Twoje metamorfozy :-)

    OdpowiedzUsuń