niedziela, 19 kwietnia 2009

Wieczór zimowy

Ponura niespokojna noc
Wiatr wali głową o drzwi
Niczym zabłąkany pielgrzym
Rażony piorunem obłędu
Niechaj mnie przeklina jadowitym szeptem
Po kres wieczności
Równie niepojętej jak rozwścieczona samotność
W rozjuszonym lesie
I tak nie otworzę
Podłe nogi z pewnością
Nie zechcą słuchać rozkazów
Jeszcze jeden kieliszek
Może zrobi się cieplej
Wystarczająco by zasnąć
Widma przeszłości oplotą mą szyję
Zaciskając szpony możliwie jak najsilniej
Byle nie udusić i dla piekielnej ekstazy
Pognębić zszarganym życiem

Ukażą żonę w sińcach
Córkę wyrzuconą na śnieżno-biały bruk
Towarzystwo zakładów
Niezliczonych burt
Mnie – tonącego w gęstym szambie długów
Nikczemnego kata
Oraz każdą sekundę
Sunącą tempem geparda

Pamięć ćwiartuje serce
Żal rozrywa płuca
Ból zadany niewinnym
Ciemięży najtrwalej
Nie chcę wybaczenia
Nie pragnę współczucia
Brudna rzeczywistość nad wszystko sprawiedliwa
Tłumi odbierającą tchnienie rozpacz
Potrzeba mi tylko wiedzieć
Że potrafisz śmiać się
Że nie myślisz o mnie okaleczona psyche
Obdarta z najświeższych lat swego dzieciństwa
Gdyby było inaczej
Wstyd ściąłby moją duszę
Jeżeli Twoja matka wciąż potrafi śpiewać
Niech zanuci balladę
O tym co nie istniało
Niech ubierze w dźwięki niewyrzeczone słowa
I jedną słodką pieśnią zamroczy pamięć zuchwałą
Jeszcze jeden kieliszek
Już wiatr swym lamentem mąci płynne zmysły
Spojrzenie mętnieje
Światła przygasają
Dajcie mi odpocząć wściekłe maszkarony
I wy demony niezłomne
Ssące w rytmie rozkoszy nadzieję skonaną
Dajcie snowi pierwszeństwo
A potem gdy w niebie nie zechcą
Do zobaczenia w drodze
Na wieczną przegraną…

5 komentarzy:

  1. Ostro, targają Tobą silne emocje... muszę się zastanowić nad tym wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemku! nie wiem jak skomentować...Ty nigdy nie masz z tym problemów.
    Nie wiem ile w tym autentycznych wątków autobiograficznych a ile ,,literatury"... trudne tematy podejmujesz. myślę, że to nie jest wiersz, o którym należy mówić w kategoriach estetycznych... mam nadzieję,że Słońce roztopi te śniegi :-)

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemku, wiosna przyszła, przyoblecz pióra i wzleć w piękne przestrzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak Margo, targają mną bardzo silne emocje... Jeżeli chodzi o wątki autobiograficzne, nie ma ich. No, chyba, że zamienisz się Emmo w psychoanalityka, wtedy rzeczywiście coś może zapełnić czystą tablicę...

    Dziękuję za komentarze i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przemku! nie jestem kompetentna w psychoanalizie na tyle, aby się jej podejmować - zwłaszcza dysponując tylko materiałem literackim. wszelką twórczość zawsze widzę w konteście przeżyć podmiotu lirycznego, bo sama nie jestem w stanie napisać czegoś, czego nie czuję, czego we mie nie ma, bo wypada sztucznie i zawsze trafia do kosza... może to tylko moje odczucie, ale na tyle silne, że nic takiego nie potrafię stworzyć, a już na pewno nie pokazać komuś do przeczytania. dlatego wybacz, jaśli za daleko się posunęłam w tym doszukiwaniu się wątków autobiograficznych: mierzę innych własną miarką, ale to jedyna miarka jaką dysponuję. wszystko jest subiektywne :-)

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń