Śpij już mój Panie, utul w ramionach słońce.
Zamknij swe błyszczące, gwieździste powieki.
I zapomnij o mnie na jedną krótką chwilę.
W tę noc odejdę wiatrem nawrócony,
Zwiedziony krajobrazami, które z Raju skrycie wymknęły się
gdy spałeś snem niewzruszonym -choćby najcichszym tchnieniem.
Tak jak wtedy – zapomnij o mnie Panie.
Wykradnę ze skarbca odrobinę szczęścia dla piekących powiek,
umęczonych rąk.
I pozwól mi kroczyć szlakiem bez oznaczeń,
Brodzić w morzach łąk, zabłądzić bez kompasu
w zbyt wysokiej trawie, zapuścić się jak najdalej
w dżunglę własnej duszy...
Śpij snem spokojnym,
Śpij, mój dobry Panie...
Nie martw się, że nie ujrzę na horyzoncie celu.
Nim się zbudzisz, ostrożnie przy Twej kołysce stanę
Nie bój się – obiecuję, że gdy mój czas upłynie, znowu będziemy razem...

Ujmujesz mnie, buziaki
OdpowiedzUsuńbuu...
OdpowiedzUsuńzniknął mój komentarz
jakaś plaga ostatnio...Margo też twierdzi, że jej komentarz ode mnie zniknął...
szalenie podoba mi się ten motyw z powrotem.
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za komentarze...
OdpowiedzUsuńmam nadzieję,że umiescisz jakis wiersz,który napisałeś w dzieciństwie ***ten wiersz rozumie Moja Dusza - zastanawiam się ,czy możliwe byłoby ulożenie melodii ***aby powstała Pieśń.Powodzenia
OdpowiedzUsuń