Tęsknota
Tęsknię za tobą
Sens zniknął w oddali
Jak okręt na tle zachodzącego słońca
Sen nie zdołał ujarzmić umęczonych powiek
I wiatr nie rozwiał pustki tchnącej ciszą
Dziś noc jest niespokojna
Wybiła dwunasta
I zegar zakwilił tę samą melodię
Jak wtedy kiedy byłaś
Błądzę w mroku
Wyblakłe zdjęcia ścielą się na stole
Który zamarł jak kamień przesłonięty lodem
Tęsknię za tobą
Wbiegam na werandę
Tak chciałbym znów zobaczyć
Objąć
Przytulić
Choćby cień twego cienia
Lecz słońce już zaszło
A księżyc nie przegląda się dziś w oceanie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńzabłysnąć pełnym blaskiem w oczach na zawsze, to jest sztuka, myślisz, że można ustrzec się tęsknoty? Wzbudzać zachwyt, wstawać rano i iść ze sobą bez towarzystwa przez życie? Coraz bardziej jest przekonana, że to tęsknotę mamy wpisaną w kod genetyczny.
OdpowiedzUsuń